|
zanimblog |
sentymentalnie 2012-03-08 23:39:34 tak sobie tylko na chwilke, zeby pamietac. :) skomentuj (0) 5 lat 2009-05-06 22:35:04 dokladnie 6 maja 2004r. stal sie cud. wiedzialam, ze wlasnie staje sie cos wyjatkowego i dzisiaj tez to wiem. z oddali czulam, ze zycie nabiera blasku, a wszelkie obawy byly niczym przy intuicji, ktora kazala wrocic. 06.05.04 pierwszy raz spotkalismy sie, tego samego dnia zamieszkujac ze soba, a dwa lata pozniej 09.09.2006r. zostal moim mezem. i nie wyobrazam sobie juz zycia bez, boje sie slowa osobno. kocham do granic, przerazajaco. i jak kiedys napisalam, nie myslalam, ze mozna byc tak blisko z drugim czlowiekiem. zycie jest niespodzianka, niewiadoma, w ktora czasem, gdy bezmiar czulosci nas prowadzi, trzeba poprostu sie zapasc. 5 lat temu bylam najszczesliwszym czlowiekiem na ziemi. dzisiaj jestem rowniez, spokojniej, lagodniej, dojrzalej. "...spisz, pieknie tak... po katach cisza gra, szkoda slow, reszte dopowie ksiezyc..." skomentuj (0) zakurzone 2009-04-05 21:53:25 tutaj troszke. musze sie wziasc na nowo za lapanie nieuchwytnego. bede siebie tu rozpieszczac. skomentuj (0) :) 2008-07-31 00:37:59 robie restart i przelanczam sie na tryp urlopowy. skomentuj (0) misz masz 2008-07-13 18:03:53
ostatnio zapominam sie w salsie. taki maly bzik ostatnich tygodni. skomentuj (0) ... 2008-02-18 00:12:24 tak bym chciala, by spod palcow przelala sie nieuchwytnosc. lorena. taki moj na chwile swiat. skrywany wciaz. zachwycony. cos jest w nim takiego, ze wyciska lzy. oczyszczone i wolne. nie zapomniałam jak sie czuje. bo gdy on jest osobno, gdy ja jestem osobna, oddzielona 5-godzinnym czasem, zamykam sie w chwili, tej najczystrzej. uwalniam tesknote. chciałabym wrocić w czas nasycony. niewypowiedzianym zostawic i czuc. bo chociaz czasu tyle minelo, nadal kocham patrzenie w slonce. gdy ped zatyka oddech, a powietrze ma ten znajomy, niesamowity zapach i smak. zmysłowe jutro.
zawsze jakies jutro. skomentuj (1) ahh 2008-02-17 22:53:19 . skomentuj (0) wakacje 2007-07-28 14:02:32 w ostatnim czasie istnieje pomiedzy wspomnieniami, a marzeniami. ....... byl taki czas, gdy szczesliwi, nie obarczeni codziennoscia, szukalismy siebie w trawach ciszy, gdy po deszczu, schlodzony asfalt przynosil ulge bosym stopom. czas gdy beztroska kreslila zycie miedzy czerwcem, a wrzesniem. "sierpien" bezustanna kaseta magnetofonowa, 16 godzin na dobe i wyeksploatowane male, szare pudelko B. i te naklejki.... "ja mam wiare ty masz szybki woz we dwoje latwiej bedzie nam zostawmy to i uciekajmy stad poki mamy jeszcze czas poki mlodosc mieszka w nas zaufaj mi oni kupia cie i staniesz sie jednym z nich obojetnosc silne palce ma latwo zgniata kruche sny czy naprawde chcesz tak zyć? Nie wiec zabierz mnie i uciekajmy stad zostawmy wszystko tak jak jest za tamtym mostem spią niebieskie dni bez pospiechu rodzą sie wolne ptaki naszych serc w zlotych chmurach urzadzimy dom zaprosimy do nas wiatr w porannej rosie utopimy wstyd zatanczę nago posrod traw ty bedziesz nosil z deszczu plaszcz a gdy zmeczenie rzuci na nas czar spleciemy rzesy w wiecznym snie mleczna droga odplyniemy w noc wspominajac nasze dni - niebieskie dni" varius manx, "wolne ptaki" dzis znow w innych miejscach i czasach, z innymi marzeniami, radosciami. zatrzymani w chwili. 06.08 newcastle 08.08 londyn 10.08 amsterdam 12.08 miasto T juz tak bardzo chce sie zapomniec, podarowac Ci ta plyte w formacie mp3 i zasluchac sie. powietrznie. w 4 istnienia. skomentuj (0) . 2007-05-12 12:22:19 tak mi...dlawiaco... na skraju obledu siebie samej jak gdyby swiat zewnetrzny nie istnial, usmiechu mojego mi brak, ciepla i spojrzenia przed siebie. i nawet sen nie pomaga. najstrachliwsze ze strachliwych, najwieksze bzdury glowy mojej... ciezko mi ze soba skomentuj (0) sage es laut 2007-01-27 00:32:41 Sag es laut wenn du mich liebst Sag es laut dass du mir alles gibst Sag es laut dass ich alles für dich bin Sag es laut denn danach steht mir der Sinn Hörst du was ich sage, spürst du was ich fühl Hörst du meine Frage, weißt du was ich will Es wird dir nichts passieren, kein Finger dich berühren Mein Leben wird dich schützen, du wirst mich nicht verlieren Sag es laut... Ich werde Ketten sprengen, trennt ma mich von dir Mein Blut mit Eisen mengen, deine Flamme brennt in mir Ich werde immer hören, was dein Herz zu meinem sagt Vor tausend Engelschören, hab ich dich gefragt Sag es laut... "sag es laut", xavier naidoo dzisiejszy mail...z "przypomnieniem", ze czasem glosniej trzeba mowic... a ja przeciez tak niewiele ostatnio mowie..jak zyc, by mowic...by nie odcinac sie od tego swiata "pod". i nie oznacza to, ze szczescie moje zbyt egoistyczne jest, nie oznacza to, ze wogole szczescia brak, bo ono choc w krotkich i zmeczonych wieczorach, to jest ze mna wciaz. chcialabym bardzo przychodzic tu co wieczor. namacalnym slowem pozostawiac zachwyty... ufnosci swojej bym chciala... i tego co nieuchwytne w "poukladanym" i "prawidlowym" istnieje i jestem....i to wciaz zanim...z wielokropkami mysli. skomentuj (0) kiedy 2006-12-03 00:44:10 ten czas minal... hmm skomentuj (1) na 3 tygodnie przed 2006-08-19 14:23:50 nadal jestem kulawa. sciagnelam gips tydzien wczesniej i nie wiem czy napewno dobrze zrobilam. o ile wolnym krokiem po prostej drodze idzie mi niezle, o tyle jakiekolwiek krawezniki, schody, nierowne powieszchnie, omijam z daleka. juz dawno zauwazylam, ze normalne w moim zyciu nie istnieje. w ramach rehabilitacji postanowilam rozchodzic slubne buty. skomentuj (1) |
2012 |